Podwyżki w 2021 – również w branży hotelarskiej?

Obostrzenia, ograniczenia, podwyżki cen – właśnie do tego powoli nas przyzwyczaja covidowa rzeczywistość. Niestety nie ominie to również branży hotelowej. Wiele wskazuje na to, że rozpoczynający się właśnie rok będzie rokiem znacznie droższych hoteli i usług turystycznych. Dlaczego?

Kosztowna walka z pandemią

Trwające kilka miesięcy lockdowny spowodowały całkowite wyczerpanie finansów większości hoteli i firm z branży turystycznej. Z tego powodu niewiele z nich może sobie pozwolić na agresywne działania marketingowe i promocyjne, mające na celu walkę o klienta. Większość podmiotów właściwie już stoi na krawędzi bankructwa i tylko szybkie zyski z nadchodzącego sezonu (być może spotęgowane dodatkowo szczepionką, która pozwoli na powrót do normalności) pozwoli utrzymać się im na powierzchni.

Wiele wskazuje na to, że przez cały 2021 rok będą w mocy niektóre z obostrzeń, jak np. redukcja obłożenia hoteli czy konieczność zapewnienia specjalnych warunków sanitarnych, co z pewnością będzie musiało znaleźć odzwierciedlenie w cenie pobytów. Wbrew opiniom wielu osób w podwyżkach cen nie chodzi więc nawet o odreagowanie braku dochodów w 2020 roku, ale raczej o próbę przetrwania we wciąż nie tak dobrym roku 2021. Wielu hotelarzy już podniosło ceny średnio o 10% i nie ma pewności, że na tym koniec.

Na tym jednak nie kończą się podwyżki – w rozpoczynającym się właśnie roku drożeje żywność, odbiór śmieci, woda i prąd, co naturalnie znajdzie odbicie również w bazujących na tych mediach usługach hotelowych.

2021 – wcale nie taki łatwy dla hotelarzy?

hotel podwyżka cen covid

Z rozpoczynającym się właśnie rokiem 2021 wiązane są duże nadzieje. Rozpoczęły się masowe szczepienia, co pozwala mieć nadzieję na skuteczne uporanie się z COVID-19 i zwolnienie większości obostrzeń. Z drugiej jednak strony sam wirus mutuje, szczepienia będą trwały wiele miesięcy, a niepewność zagościła wśród potencjalnych klientów na dłużej. 2021 prawdopodobnie będzie przebiegał pod znakiem powolnego odbudowywania gospodarek większości krajów, co niekoniecznie będzie zachęcało ich mieszkańców do rozrzutności.

Pandemia, z którą walczyliśmy przez niemal cały rok 2020, odcisnęła również piętno na psychice wielu klientów. Powrót do „normalności”, która oznaczała odpoczynek na zatłoczonych plażach w nadmorskich kurortach, korzystanie z imprez i dyskotek i swobodne podróżowanie, będzie prawdopodobnie trwał znacznie dłużej, niż chcieliby tego hotelarze. Rosnące ceny takich atrakcji, a także drożejące bilety lotnicze i znacznie utrudniony dostęp do transportu zbiorowego bez wątpienia będą dodatkowym czynnikiem ograniczającym liczbę chętnych na spędzanie wakacji poza domem.

Dla wielu podmiotów to właśnie rok 2021 będzie przełomowy – Ci, którym uda się skutecznie przyciągnąć klientów, prawdopodobnie będą zmuszeni zakończyć działalność lub prosić o wsparcie Państwo, które dysponuje coraz szczuplejszymi zasobami na ratowanie kolejnych gałęzi gospodarki. Ci, którym uda się przetrwać, mają przed sobą całkiem niezłą przyszłość, bowiem aktualna sytuacja zredukowała konkurencję na rynku i w kolejnych latach nieco łatwiej będzie pozyskiwać nowych klientów.

Zmiany w mentalności klientów 

Z pewnością zmianie ulega także nastawienie klientów – niekoniecznie poszukują najtańszych ofert, ale znacznie większą niż kiedykolwiek uwagę przykładają do bezpieczeństwa i warunków sanitarnych. Z tego względu nawet podniesienie opłat o kilka czy kilkanaście procent nie powinno być ogromnym problemem, jeśli w zamian idzie podniesienie jakości usług i oferowanego standardu. Więc nawet oczekiwane 10% podwyżki w 2021 roku nie powinny same w sobie negatywnie odbić się na działalności wielu podmiotów z branży.